Oho, znowu okrągła data. 30 dni brzmi dumnie. Dzisiaj po zajęciach wybrałam się z Przyjaciółką do IKEI na zakupy połączone z prawdziwie studenckim obiadem : klopsiki w lunchowej promocji za 6.90zł zamiast 8.90zł, bar sałatkowy na pół oraz herbatkę gratis na kartę IKEA. Ponadto zafundowałyśmy sobie kilka godzin kobiecego wysiłku fizycznego, biegając radośnie tam i z powrotem po całym sklepie w poszukiwaniu podkładki pod laptopa, odpowiedniej wielkości poduszek czy rozważając głębszy problem: pościel pod kolor ścian czy ta granatowa, ale w promocji? Nie mam wątpliwości, że obiad został szybko spalony.
Za to w Skarbku pani częstowała czekoladkami Schogetten...w myślach już wyciągałam tam rękę, ale odpowiedziałam tylko : dziękuję, niestety nie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz