sobota, 19 marca 2011

Post. Dzień 11 - Zdrowe ciasteczka

Popołudniu rodzinka wpadła zostawić dzieci na przechowanie, zaczęłam się więc gorączkowo zastanawiać, czym można by ich poczęstować. Coraz bardziej zakręcona na punkcie diety alkalicznej, wymyśliłam postne, zdrowe ciasteczka alkalizujące. Ciasteczka bez cukru, bez proszku do pieczenia i tłuszczów zwierzęcych, a pyszne jak tradycyjne ciastka. No dobra, dzieci i tak opychają się żelkami, ale nawet one ich spróbowały. 

Przepis wyniknął jak zwykle ze zmiksowania kilku różnych inspirujących pomysłów oraz własnej inwencji, a składniki to wynik przekopania szafek w kuchni i wykorzystania wszystkiego, co pasowało do koncepcji (stąd tyle fantazji w przepisie i banalność wykonania). Podejdźcie do tego kreatywnie!
Ciasteczka są przepyszne zarówno na ciepło, jak i po wystudzeniu: przyjemność deseru, wspaniała wartość odżywcza i czyste sumienie w 20 sztukach (przy Ø 5cm).
Zaczynam wrzucać przepisy kulinarne na bloga - no to wpadłam po uszy.

Zdrowe postne ciasteczka alkalizujące

Jeszcze surowe...
Składniki:

- ok. pół szklanki płatków owsianych
- 1 banan
- 1 jabłko
- 1 marchewka
- 1 jajko
- trochę oleju rzepakowego (do związania masy - ok.3 łyżek)
- mąka pełnoziarnista (sypać do uzyskania zadowalającej, gęstej konsystencji - ok.3/4 szklanki)
- bakalie: rodzynki, suszone figi i morele, migdały, skórka pomarańczowa...i co tam jeszcze znajdziecie
- garść otrębów
- cynamon
- można dodać łyżkę miodu (wtedy będą naprawdę słodkie)

 Sposób przyrządzenia:

1. Obrać jabłko i marchewkę, potrzeć na dużych oczkach, banan rozciapciać (no wcześniej też obrać...).
2. Wszystko wymieszać razem, dosypując mąki i dolewając oleju według potrzeb.
3. Na blasze przykrytej pergaminem nakładać kupki masy (wielkość również wg uznania, ja zrobiłam trochę małych i trochę dużych, piekły się tak samo).
4. Piec do 20 min w 180 stopniach aż się przyrumienią.
5. Odstawić na chwilkę, aż przestaną parzyć w palce i można jeść:)

...i już upieczone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz